

Mecz ostatniej szansyMecz ostatniej szansy.Mecz ostatniej szansy
Jesienne popołudnia bywają chłodne i deszczowe. Kiedy tego ranka trener odkrył kołdrę, pierwszą jego myślą było: -Oby tylko nie padało -I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, od samego rana słońce nie zaszło. Mocno, jak na te porę roku ogrzewało murawę stadionu. Trener wyszedł przed szatnie i rozejrzał się po płycie boiska. Było na niej wiele nowych twarzy. Tetydo juniorów jednego z pierwszoligowych zespołów zawsze cieszyły się zaintere
--
Średnio udany, ale się stara ^^
Previous PageNext Page